Szukaj

Zanim powstało Boocle d'Or cz. II

Agnieszka, 21 lipiec 2019
Zanim powstało Boocle d'Or cz. II

Witajcie, zapraszam do przeczytania dalszej części mojej historii, przed powstaniem marki Boocle d'Or.

Studia wzornicze zakończyłam, przygotowując kolekcję dyplomową o tytule " Ubranie w inną formę estetyczną". Wykorzystanie unikatowych technik rękodzielniczych, w autorskiej kolekcji ubiorów damskich. Tworząc moją pierwszą poważną kolekcję ubrań, marzyło mi się, aby stworzyć coś, gdzie ręczna (wielogodzinna i bardzo pracochłonna) praca, połączy się z klasycznymi formami. Czy mi się udało? Sprawdźcie poniżej ;)

Komplet z ręcznie plecionym tyłem kamizelki.
Kolekcja dyplomowa 2015 r.
Kolekcja dyplomowa 2015 r.

Gdy czas moich wzorniczych studiów dobiegł końca i opuściłam mury uczelni z tytułem Projektanta ubioru, postanowiłam przeprowadzić się do Warszawy. Pierwsze półtora roku, spędziłam pracując w kilku różnych miejscach. Jedne były bardziej związane z moim zawodem, inne - mniej. Myślę, że ten czas wiele mnie nauczył. Nauczył mnie przede wszystkim tego, że nic nie spada z nieba i mimo ogromnych chęci do pracy w wymarzonym zawodzie, życie nie zawsze układa się tak jakbyśmy sobie tego życzyli. 

Kolekcja dyplomowa 2015 r.

 

Trudziłam się m. in. stylizowaniem sesji zdjęciowych do internetowego sklepu z odzieżą damską, przygotowywaniem opisów technicznych do ubrań, pracowałam w magazynie sklepu z ubraniami, a na końcu byłam asystentką projektanta ubiorów. Pomiędzy, pracowałam również w dwóch restauracjach ;)

Po pewnym czasie zdałam sobie sprawę, że muszę ruszyć z czymś swoim. Wiedziałam, że powoli tracę entuzjazm i energię do działania, które miałam w sobie po zakończeniu studiów. Pierwszym z moich pomysłów były męskie T-shirty. Obmyśliłam świetny plan, koszulki miały być unikatowe, każda inna i mimo identycznych baz, każda z nich miała się wyróżniać jakimś szczegółem. Stworzyłam mini kolekcję 8 modeli, na ich uszycie poświęciłam bardzo dużo czasu, miały być idealne. Kilka z nich udało się sprzedać wśród znajomych i ich znajomych. Tak jak pomysł na męskie T-shirty szybko pojawił się w mojej głowie, tak niestety równie szybko moje zaangażowanie zniknęło. To nie było to.

Pomysł na zajęcie się ubrankami dla niemowląt, spadł na mnie dość niespodziewanie. Do podjęcia tego tematu zachęcił mnie bardzo pozytywny odbiór prezentu, który przygotowałam przed wyjazdem do Paryża dla malutkiej Victorii ( córeczki kuzyna mojego lubego). Francuska część mojej rodziny dodała mi skrzydeł i zachęciła do działania w temacie ubrań dla małych dzieci.

Przez prawie rok, odszywałam pierwsze modele ubranek, pracując równolegle w innym miejscu ale czując, że to to, co chce już robić. Później przyszła pora na podjęcie konkretnych decyzji i założenie a także zarejestrowanie firmy Boocle d'Or co oznacza - złota pętelka,  btw. wiedzieliście? ;)

Od dłuższego czasu chodziło za mną napisanie tego artykułu gdzie przedstawię Wam swoją osobę a także napomknę skąd się tu wzięłam i jak wyglądała moja, nie zawsze łatwa droga. I powiem Wam, że kończąc drugą część mojego pierwszego wpisu na blogu  Boocle d'Or, czuję ogromną ulgę. Cieszę się, że wyszłam do Was ze swoją historią. Może zachęci to kogoś z Was do podobnego działania? Może pojawią się tu osoby, które również będą chciały zostawić kawałek swojej ciekawej historii? 

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że w dobie szybkiego "scrollowania" ekaranu, sprawiliście mi przyjemność czytając tę historię do końca. 

Agnieszka 

 Zdjęcia użyte w tym artykule, są autorstwa Heleny Bromboszcz i Marty Kaczmarek.


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów